Sitemap Poland English Slovak
Wedrujemy...

==================
Sladami historii...
==================
... Lwów,


HISTORIA - ksiestwo Ruskie, Podolskie, Halickie, Wolynskie...


Luck - photo Olek

Популярне
36a. Ogrody ozdobne Branickich...
Published: 10.03.2011





Cezary Rudzinski
   Najcenniejszym zabytkiem i glówna atrakcja Bialej Cerkwi jest Aleksandria. Ogród ozdobny Branickich, od 1922 roku rezerwat panstwowy, zas od 1946 i obecnie Park Dendrologiczny Narodowej Akademii Nauk Ukrainy.
   Zdaniem specjalistów ladniejszy, chociaz troche zaniedbany, niz slawna „Zofiówka” Potockich w Humaniu.

Idee fixe ksieznej pani
   Park ten stal sie jej idee fixe. Jego ksztalt zaprojektowal i  pracowal nad jego realizacja wloski architekt krajobrazu D. Botani oraz ogrodnik A Stange. A przez pól wieku zajmowal sie nim niemiecki architekt krajobrazu, artysta-ogrodnik August Jens, który, dodam, doczekal sie postawionego mu w tym parku, w 1865 roku z okazji jubileuszu pólwiecza jego pracy w nim pomnika. Z zagranicy sprowadzono tysiace nasion i sadzonek. Obecnie rosnie tu ponad 600 gatunków drzew oraz prawie 700 rodzajów krzewów i mniejszych roslin.

W romantycznym ogrodzie
   Park usytuowany jest na lekkim sklonie terenu w kierunku rzeki Ros z róznica poziomów do 27 m oraz znajdujacego sie na jej brzegu wzgórka nazywanego Palijewa Góra. Twórcy tego romantycznego parku, którym zachwycali sie miedzy innymi Aleksander Puszkin, Taras Szewczenko, a bywali w nim równiez rosyjscy dekabrysci Murawiow - Apostol i Bestuzew - Riumin twórczo wykorzystali fakt, ze na terenie tym o powierzchni ponad 200 ha rosly juz stare drzewa, przyklad deby. A takze jego naturalny krajobraz z polanami, lakami oraz dolina rzeczki. W romantycznym parku, zgodnie z prawami epoki, nie moglo oczywiscie zabraknac ruin, wodospadu, wielu budynków oraz rzezb. Wiec je zbudowano lub postawiono.

Pod kolumnada Ksiezyca
   Nie zachowaly sie wszystkie, ale zalozenie parku ocalalo,  mimo iz nie obylo sie bez ingerencji w nie w latach powojennych. Jego centrum, chociaz usytuowane na skraju parku w poblizu drogi, stanowi Didynec - Dziedziniec przy którym stala nie zachowana Austeria - letnia rezydencja Branickich. To od niej rozchodza sie wszystkie glówne parkowe drogi, chociaz dalekie od symetrii czy prostego planu. Blizej bramy glównej stoi Rotunda. Niemal w srodku parku Amfiteatr zwany Kolumnada Јuna (Ksiezyc) zamykajacy jedna z perspektyw Wielkiej Polany. Pólokragla galerie z 14 kolumnami stanowiacymi jej fasade zamykaja dwa ryzality. Kolumnada ta ma fantastyczna akustyke: nawet w najdalszym jej koncu zawsze slychac byle szept.

Ruiny, mostki, Chinczycy
   Inna przyciagajaca uwage budowla sa wspomniane juz Ruiny z wyplywajacym z nich malym wodospadem. Jest zreszta w parku równiez drugi, ze wzgledu na ksztalt zwany Czerepacha  - Zólwiem. A takze altanki, Dom Turecki, ale zwlaszcza dwa mostki: Arkadowy oraz Chinski. Ten drugi z dachem przypominajacym pagode. Przy wejsciu nan stoja dwie brazowe rzezby siedzacych, niemal naturalnej wielkosci Chinczyka i Chinki z parasolami. Po wojnie w poludniowej czesci parku niedaleko brzegu rzeczki zbudowano w stylu XVIII - wiecznego zajazdu budynek dyrekcji oraz muzeum. Jest w nim galeria obrazów i rzezb. Z tych ostatnich najciekawsza marmurowe „Trzy Gracje” Antonio Canovy z XIX wieku. W róznych miejscach parku stoja dopasowane do otoczenia rzezby i pomniczki. Zas po rzeczce Ros mozna poplywac wynajetymi lódkami. Miejsce to naprawde urocze, wspaniale zarówno do zwiedzania jak i wypoczynku, gdyz tlumów w nim podobno nie bywa.





Dmytro Antoniuk
   Dzis miasto Biala Cerkiew jest bardziej znane dzieki  ogromnej fabryce, produkujacej opony samochodowe, niz ze wzgledu na zabytki architektury i natury. Kiedys wszystko bylo inaczej. Miasto bylo rezydencja rodu Branickich, którzy zrobili z niego niemalze konkurenta Kijowa. Jednak, nawet przed Branickimi Biala Cerkiew nie byla jakas tam dziura. Zalozyl ja sam Jaroslaw Madry i najpierw miasto nazywano Jurjew - od imienia Jurij (Jerzy), danego ksieciu na chrzcie. Dzisiaj Jurjew móglby byc taki, jak Winnica, gdyby nie Tatarzy i Mongoli, którzy zburzyli miasto, pozostawiajac tylko fundamenty cerkwi z bialego kamienia, wybudowanej przez slynnego kniazia. Stad sie bierze obecna nazwa miasta.

A potem byli Braniccy
   Nowe zycie do Bialej Cerkwi tchnela kolejna glowa koronowana - caryca Katarzyna II. Za wierna sluzbe oraz aktywny udzial w zdlawieniu powstania hajdamaków to miasto, z kilkoma tysiacami chlopów na dokladke, caryca Rosji podarowala „w wieczyste wladanie” Franciszkowi Ksaweremu Branickiemu. Przy czym, temu sie powiodlo podwójnie, poniewaz ozenil sie z Aleksandra Engelgard, siostrzenica faworyta carycy Grigorija Potiomkina. Aleksandra wniosla jeden z najwiekszych posagów, jesli brac pod uwage nawet czasy dzisiejsze.
   Pani Engelgard-Branicka wyrosla wsród rozkoszy palaców i  parków Petersburga a takze Carskiego Siola, zechciala wiec miec taki sobie „malenki Trianon parkowy” i poprosila meza, by na budowe olbrzymiego parku przyznal cztery miliony rubli. Tak, wiec, kiedy Potocki dogadzal zachciankom swej zony, Greczynki Zofii, budujac w sasiednim Humaniu niespotykany w ówczesnej Malej Rosji Park, w Bialej Cerkwi robil to samo poczciwy malzonek Aleksandry - Franciszek Ksawery Branicki.
   Jak przystalo na epoke „eleganckiego wieku”, park wysadzono drzewami egzotycznymi, które zostaly przywiezione z Chin, Japonii oraz Ameryki Pólnocnej. Stamtad tez zostaly dostarczone niespotykane tu ptaki i ryby. Istnieje nawet ciekawa legenda, ze Aleksandra Branicka rozkazala, aby na brzegach sadzawek zostaly wysadzone rosliny trujace, zeby miejscowi sprytni chlopi nie mogli lowic zlotych rybek.
   Na skutek powyzszych dzialan wielbicielka piekna, hrabina Branicka otrzymala upragniony park swego imienia, do którego bez skrepowania mozna bylo zaprosic nawet glowy koronowane. My zas mamy kolejne miejsce romantycznych spacerów wzdluz mnóstwa alejek, w cieniu cudem ocalalych pawilonów i kolumnad.

Mniej ludzi - wiecej romantyzmu
   To nie przypadek, ze wielu uwaza, iz „Aleksandria” jest ciekawsza od „Zofiówki”. Pewna mieszkanka Kijowa, która zwiedzila park Potockiego w Humaniu, powiedziala: „W Disney  Land ludzi jest mniej, niz tu”. To jest prawda. Moze cud dendrologiczny w Bialej Cerkwi nie jest tak zadbany, jak jej konkurentka w Humaniu, jednak glosnych turystów i wszedobylskich grup uczniów jest tu o wiele mniej. To nie moze nie cieszyc. Mozna spokojnie chodzic alejkami, fotografowac, co i gdzie sie chce, nie wystajac w kolejce osób, pragnacych otrzymac zdjecie na tle kolejnego pieknego widoku. Takich miejsc jest tutaj niemalo. Dnia zabraknie, zeby je wszystkie obejrzec. Na przyklad, pawilon „Ruiny” - niewielki wodospad ze specjalna „nieco zburzona” kolumnada - tak aby bylo bardziej romantycznie. Albo Mostek Chinski z rzezbami z brazu, przedstawiajacymi medrca ze Wschodu i jego sympatie. To jest chyba najpopularniejsze miejsce, przy którym sie robi zdjecia. Obok - pawilon-kolumnada „Echo” albo „Ksiezyc”. Wedle legendy, Franciszek Ksawery Branicki mial tu ukryty harem. Wiec, byc moze, stary hrabia nie byl az tak prawowitym malzonkiem. Jednak, to wszystko sa niesprawdzone bajdurzenia, ale to, ze slowo, wypowiedziane szeptem na jednym koncu kolumnady, jest slyszalne w innym - jest faktem. Wlasciwie, dlatego wlasnie jest ona nazywana „Echo”. Jesli maja Panstwo czas, warto sie potrudzic i przejsc do najdalszego zakatka parku - Góry Palijowej. Stamtad jest najpiekniejszy widok na okalajaca park rzeke Ros.

Photo...

rysunek Orda


Miedzyborz - photo Olek

Sladami historii...

==================
... zwiedzamy...

==================






*Olesko,


*Podhorce,


*Poczajow...