Sitemap Poland English Slovak
Меню
Wedrujemy...

==================
Sladami historii...
==================
... Lwów,


HISTORIA - ksiestwo Ruskie, Podolskie, Halickie, Wolynskie...


Luck - photo Olek

Популярне
22c. Wisniowieccy (cz. 2)
Published: 10.11.2012

   Kolegium jezuitów, oprócz czesci szkolnej mialo jeszcze dwa konwikty (akademiki), teatr, biblioteke i apteke. Budowa samego klasztoru dla zakonników trwala do kasaty klasztoru w 1773 roku i praktycznie nie zostala ukonczona. Formalnie Towarzystwo Jezusowe skasowano, ale jego czlonkowie, juz w szatach swieckich, kontynuowali nauczanie w szkole powiatowej, która otwarto w murach kolegium, zas kosciól stal sie swiatynia parafialna.
   Odrodzenie szkoly nastapilo w 1805 roku, kiedy to Tadeusz Czacki przy wspólpracy Hugo Kollataja zalozyli Gimnazjum wolynskie, i gdy dzieki wstawiennictwu ksiecia Adama Czartoryskiego przekazano im zabudowania klasztorne. Po kilku latach zaklad otrzymal status liceum i dzialal do 1832 roku, otoczony slawa najlepszej szkoly na Wolyniu i na zachodzie Imperium Rosyjskiego. Uczelnia ustepowala jedynie Uniwersytetowi Wilenskiemu.
    To wlasnie stad, a takze z Krakowa i Wiednia Czacki sprowadzil znanych profesorów, którzy mieli pelna swobode procesu nauczania. Wsród nich byli profesor Uniwersytetu Jagiellonskiego i matematyk Józef Czech, ojciec poety, polonista Euzebiusz Slowacki, poeta Alojzy Felinski, brat poety, prawnik Aleksander Mickiewicz, botanik z Innsbrucku Willibald Besser. Ten ostatni wspólnie z Dionizym Mc Clairem zakladali licealny ogród botaniczny, uwazany za najlepszy w Imperium. Do tej plejady nalezy dodac poete Antoniego Malczewskiego, historyka i publicyste Karola Sienkiewicza, inzyniera i budowniczego linii kolejowej w Andach w Peru Ernesta Malinowskiego i innych. Uczniowie mieli do swej dyspozycji obserwatorium astronomiczne, teatr, biblioteke z 50 tys. woluminów, wsród których byla biblioteka Stanislawa Augusta Poniatowskiego. Byly tu gabinety: numizmatyczny (20 tys. pozycji) mineralogiczny i fizyczny. Nie dziw, ze studiowala tu cala szlachta z blizszych i dalszych okolic. Studiowali tu zarówno Ukraincy, jak i Polacy. Dla ubozszych przewidziane byly stypendia, a ci z rodzin zamozniejszych za nauke placili. Zdarzalo sie, ze na czas nauki dziecka rodzice przenosili sie do Krzemienca, stawiajac sobie dworki i ubogacajac w ten sposób spoleczne i kulturalne zycie miasteczka.
   Poniewaz studenci liceum aktywnie zaangazowali sie w powstanie listopadowe, wladze carskie skasowaly uczelnie. Naukowe gabinety, biblioteke i prawie wszystkich profesorów przeniesiono do Kijowa, gdzie na bazie Liceum Krzemienieckiego otwarto Uniwersytet sw. Wlodzimierza (dzis czerwony Uniwersytet Kijowski - red.). Opuszczone zabudowania przejelo Wolynskie seminarium duchowne (prawoslawne - red.), które przejelo tez swiatynie licealna. Przy tej okazji zamalowano barokowe freski. Po jakims czasie seminarium zmienilo sie na zenska szkole diecezjalna.
   W latach 20. XX wieku przywrócono w pewnym sensie sprawiedliwosc, otwierajac tu Liceum Krzemienieckie - kontynuacje Liceum Czackiego. Kosciól zostal wówczas rewindykowany - przywrócony do obrzadku lacinskiego. Uczelnia dzialala do przyjscia sowietów w 1939 roku, którzy aresztowali kuratora Stefana Czarnockiego (zginal pózniej w Kazachstanie) i otworzyli tu zwyczajna szkole srednia. Po zajeciu Krzemienca Niemcy 28-30 lipca 1941 roku wymordowali na Wzgórzu Krzyzowym 2,5 tys. mieszkanców miasta, wsród nich 35 profesorów liceum. W 1943 roku w klasztorze i kosciele pojezuickim przebywala ludnosc polska z okolicznych miejscowosci, która ukrywala sie tu przed banderowskim terrorem.
   Po wojnie otwarto w tych zabudowaniach Instytut Nauczycielski, który w naszych czasach przemianowano na Instytut Humanistyczno-Pedagogiczny. Czyli dzialalnosc oswiatowa w tych murach trwa nieprzerwalnie od 1702 roku.
   W calosci zabytek pozostal bez zmian. Pozostaly sklepione korytarze, dawne aule, równiez sala teatralna i kolumnowa, w których zachowal sie oryginalny empirowy wystrój. Jeden z obecnych profesorów zaprowadzil mnie do okraglego pomieszczenia od frontu, na prawo od wejscia do kosciola, w którym podczas remontu odnaleziono XVIII-wieczne freski z fragmentami postaci swietych z zakonu Jezuitów. Mam nadzieje, ze zostana one nalezycie zakonserwowane. Mieczyslaw Orlowicz w 1929 roku pisal, ze w dawnej ksiegarni liceum zachowaly sie resztki fresków. Prawdopodobnie miescila sie wlasnie tutaj.
   W swiatyni, która do 1992 roku nalezy do prawoslawnej cerkwi autokefalicznej, podczas dlugotrwalego remontu odkryto równiez freski z okresu jezuickiego i emblematy zakonne. Niestety, jest to jedyne, co pozostalo z dawnych czasów.
   Na murach zabytku zachowalo sie natomiast wiele tablic pamiatkowych. Sa w dwóch jezykach: po polsku i ukrainsku. Jedna z nich zostala otwarta z okazji chrztu w kosciele sw. Ignacego Loyoli i Stanislawa Kostki poety Juliusza Slowackiego.
   Na wprost przed kompleksem jezuickim lezy mniejszy, i zauwazalnie starszy, kompleks klasztoru franciszkanów. Jeszcze w pierwszej polowie XVI wieku królowa Bona wystawila tu kosciól parafialny, który staraniem biskupa luckiego Marcina Szyszkowskiego w 1606 roku przekazano zakonowi Braci Mniejszych Konwentualnych. W latach 30. znalezli oni moznych fundatorów - ksiazat Wisniowieckich i Zbarskich, którzy ufundowali im nowe zabudowania klasztorne w ksztalcie litery „L”, przylegajace do nowego murowanego kosciola. Prostokatna kaplica na prawo od wejscia - to prawdopodobnie pozostaosc po kosciele królowej Bony. W polowie XVIII wieku swiatynia zostala rozbudowana przez dodanie lewej nawy i dzwonnicy. Charakterystyczne elementy dekoracji daja podstawe, by stwierdzic, ze autorem tych przeróbek byl Pawel Gizynki. Caly klasztor otoczony zostal murem, w którego niszach umieszczono stacje Drogi Krzyzowej.
   Oprócz poslugi kapanskiej oo. franciszkanie prowadzili tu szpital i pomagali finansowo Uniwersytetowi Wilenskiemu. Zakon, jak wszystkie katolickie, zostal skasowany w 1832 roku i zabudowania przekazano pod cerkiew prawoslawna sw. Mikolaja. Car Aleksander II podarowal cerkwi srebrna monstrancje. Z czasem w cerkwi wzniesiono ikonostas, który calkowicie przeslonil oltarz katolicki. Stoi tam do dzis. Proboszcz cerkwi nie udzielil mi zgody na robienie wewnatrz zdjec, bo „nie mial blogoslawienstwa od metropolity”. Z okresu franciszkanskiego pochodzi plaskorzezba sw. Onufrego w lewej nawie i dwa feretrony z pózniejszymi ikonami prawoslawnymi.
   W ostatnich latach obok dzwonnicy prawoslawni duchowni wystawili sobie plebanie, która jednak nie zepsula calosci zabytku. Nie mozna tego niestety powiedziec o „bani” nad glówna nawa.

Photo...

rysunek Orda


Miedzyborz - photo Olek

Sladami historii...

==================
... zwiedzamy...

==================






*Olesko,


*Podhorce,


*Poczajow...