Sitemap Poland English Slovak
Меню
Wedrujemy...

==================
Sladami historii...
==================
... Lwów,


HISTORIA - ksiestwo Ruskie, Podolskie, Halickie, Wolynskie...


Luck - photo Olek

Популярне
31. Na krancach Wschodniej Rzeczypospolitej: Chodkiewiczowie...
Published: 11.01.2012


zamek w Lachowiczach
   Pani staroscina byla osoba nadzwyczaj barwna. Otaczalo ja wiele legend i anegdot. Swiadoma swego pochodzenia, rzadko zapraszala gosci do  swej rezydencji, nie uznajac innych za godnych tych odwiedzin. Tym nie mniej, gdy Woyn nawiedzil wielki ksiaze Konstanty, pani staroscina nie omieszkala zaprosic go na wielki bal. Cala pikanteria sytuacji polegala na tym, ze komnaty palacu nie byly jeszcze ukonczone. Jednak dziedziczka Mlynowa zreflektowala sie i nakazala obok parku wystawic dokladna kopie rezydencji z drzewa i gliny. Calosc umiejetnie zamaskowano tak, ze wszystko wygladalo jak prawdziwe. Uczta ksieciu przypadla do gustu, ale pani staroscina wpadla w klopoty: kopia palacu zostala wystawiona na panstwowej ziemi. Wszystko musiano rozebrac jeszcze predzej niz wystawiono, w obawie przed sadowym procesem o budownictwo bez zgody.
    Pani Ludwika z wyniosloscia krytykowala ówczesna mode, ubierajac sie w stroje z polowy XVIII wieku. Byla tak „dumna”, ze wlasne dzieci musialy zwracac sie do niej per „pani”. Znala sie jednak na sztuce i naukach, wiec w palacu czesto przebywali artysci i naukowcy, co wcale nie bylo „ujma dla jej honoru”.
                                                                                            Jan Karol Chodkiewicz

    Jedna z historii z zycia Ludwiki Chodkiewiczowej zwiazana jest z wyjazdem na kontrakty do Dubna. Pani staroscina wyruszala z majatku w karecie, zaprzezonej w szóstke koni z pióropuszami w grzywach, dla wiekszego efektu - w kolorze czerwonym. Przed wyjazdem konie zawsze kapane byly w Ikwie. W przededniu wyjazdu nadworny kozak jechal pod Dubno i zatrzymywal wszelki ruch - pani staroscina nie znosila, gdy na drodze kurzylo sie i gdy kurz osiadal na blyszczacej siersci jej drogiej szóstki.
   Za zycia pani Ludwiki (zmarla w 1816 roku) palacu nie zdolano udekorowac wewnatrz. Wiaze sie to z kolejna legenda. Pewnego razu, gdy siedziała w jednej z sal prawie ukończonego parteru, zaniepokoił ją podmuch wiatru, który w jednej chwili otworzył wszystkie drzwi amfilady pokoi. Na koncu amfilady ujrzala Biala Dame - swoja córke, trzymajaca w rekach odcieta glowe. Byla to Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska, dama dworu francuskiej królowej Marii Antoniny. Ukazala sie matce akurat w chwili, gdy krwiozerczy francuscy rewolucjonisci odcieli jej glowe na gilotynie. W tej samej chwili na jednej ze scian sasiedniego skrzydla wystapila postac Rozalii, która do dzis ukazuje sie zwiedzajacym. To, co ujrzala, tak ja wystraszylo, ze natychmiast wyjechala do innego majatku w Czarnobylu, opuszczajac Mlynów na zawsze. Rodzinne zapisy twierdza, ze Biala Dama jeszcze nie raz goscila w palacowych komnatach...
                                                                                   Bitwa pod Chocimiem
, 1867
    Po wyjezdzie matki w Mlynowie za mieszkal general Aleksander Chodkiewicz - pulkownik wojsk Kosciuszki i uczestnik kampanii Napoleona, czlonek honorowy wielu towarzystw naukowych i uniwersytetów, przyjaciel Tadeusza Czackiego. Tak zawziecie zajmowal sie praca naukowa i spoleczna, wlasnym kosztem wydajac drogie ksiegi i literature fachowa, ze doprowadzilo to do kilkumilionowych dlugów. Zeby nie zbankrutowac, Aleksander zmuszony byl sprzedac wielki palac w Warszawie i wieksza czesc bezcennej 25-tysiecznej biblioteki, gromadzonej przez dziesiatki lat. Nie chcac byc swiadkiem tej wyprzedazy wyjechal na zawsze do Mlynowa.
                                                                                           Aleksander Chodkiewicz
    Wlasnie Aleksander Chodkiewicz wykonczyl zdobnictwo rozpoczete przez matke palacu. Komnaty upiekszaly freski w stylu romantyzmu i bogata sztukateria. W szafkach wystawiano bogata kolekcje porcelany, srebrnych zastaw stolowych. W komnatach staly kandelabry z brazu i wisialy krysztalowe zyrandole. Wszystko to w otoczeniu empirowych mebli, marmurowych kominków, kosztownych zegarów, chinskich waz i zbroi. Sprowadzono tu równiez resztki warszawskiej biblioteki i archiwum rodzinne z dokumentami z konca XV wieku. W odróznieniu od swej matki general Aleksander nie byl tak honorowy i wolal wiekszosc czasu spedzac w tak zwanym „budynku filozoficznym”, którego ruiny nad sztucznym kanalem zachowaly sie w parku do dzis. Mial tam laboratorium chemiczne, gdyz ta dziedzina wiedzy pasjonowala go najbardziej. Po przeciwnej stronie dziedzinca Chodkiewicz wybudowal oryginalny pawilon i nazwal go „templum” czyli swiatynia. Prawdopodobnie chcial w ten sposób uczcic zakon templariuszy: ta budowla, jak i swiatynia templariuszy w Londynie maja pólokragly ksztalt. Za czasów Aleksandra byla tam sala orkiestrowa i jadalnia. Zabytek ten, w dosc dobrym stanie, zachowal sie do naszych czasów. Niestety, sama brama wjazdowa na teren parku, altanka z pozlacanym dachem i liczne figury w parku nie ocalaly. Oprócz samego palacu, jeszcze w czasach Ludwiki, wystawiono pietrowy budynek z jonskim portykiem nad glównym wejsciem i trójkatnym frontonem po przeciwnej stronie. Planowano tez wystawienie takiej samej budowli po przeciwnej stronie palacu i polaczenie ich w calosc galeriami, jednak do realizacji planu nie doszlo.
   General Chodkiewicz, mimo iz kilkakrotnie bral udzial w kampaniach przeciwko Moskwie, to jednak za swe naukowe i spoleczne zaslugi nie doznal represji ze strony wladzy carskiej. Ale za kontakty z dekabrystami zostal wtracony do wiezienia, poczatkowo w Zytomierzu, nastepnie w Petersburgu. Nie posiedzial tam dlugo i szybko zostal zwolniony.
   Jego syn Mieczyslaw ochoczo dolaczyl do powstania Listopadowego w 1831 roku i zostal ranny pod Grochowem. Wyemigrowal do Drezna i mieszkal tam do smierci.
                                                                                         Wielki Hetman Litewski     
    Mlynów nie zostal skonfiskowany - zezwolono staremu naukowcowi spokojnie dokonac tam zywota. Po jego smierci kilkadziesiat lat majatkiem kierowali nierzetelni zarzadcy, rozkradajac po cichu olbrzymi majatek Chodkiewiczów. Wszystko zmienilo sie, gdy do Mlynowa zjechal Mieczyslaw junior. Uporzadkowal biblioteke i archiwum, opiekujac sie resztkami spadku. A bylo czym. W mlynowskiej rezydencji, obok wspomnianych bogactw, bylo kilkaset obrazów, glównie malarzy polskich Oleszkiewicza i Smuglewicza, a takze obrazy Briuowa, malarzy wloskich i innych. Miejsce honorowe w zbiorach zajmowal kapelusz Napoleona, przywieziony przez generala Aleksandra w 1812 roku, szabla króla Jana Sobieskiego i brunatny plaszcz Tadeusza Kosciuszki, pozostawiony przez niego w Mlynowie, gdy konwojowano go do Petersburga. W zbiorach bibliotecznych byla tez ostrogska biblia z unikatowa dedykacja, której nie bylo w innych egzemplarzach. Rosyjscy uczeni proponowali Mieczyslawowi olbrzymie pieniadze - 4 tysiace rubli za samo pozwolenie sfotografowania jej. Jednak ten sie nie zgodzil.
                                                                 Ludwika z Rzewuskich Chodkiewiczowa
    Po wybuchu I wojny swiatowej przy pomocy miejscowych Zydów ukryto w podziemiach rodowe srebra, porcelane i kosztownosci, a takze czesc archiwum. Reszte przewieziono do Lwowa i Krakowa. Dzis te rzeczy sa najcenniejszymi eksponatami muzeów w tych miastach. Na przyklad: ocalale archiwum Chodkiewiczów, znajdujace sie w Panstwowym Archiwum w Polsce, jest jednym z niewielu zbiorów, który w calosci przetrwal II wojne swiatowa i jest dla historyków prawdziwym skarbem.
   Wrócmy jednak do Mlynowa w roku 1915. Front stal w tej miejscowosci przez 9 miesiecy. Palac, za którym byly pozycje austriackie, byl celem rosyjskiej artylerii. Jednak budynek i jego zdobnictwo jakims cudem ocalaly. Raz tylko austriacki oficer wdarl sie do komnat i wycial z ramy duzy portret Jana Karola Chodkiewicza. Inaczej bylo w maju 1919 roku, gdy do palacu wdarli sie bolszewicy. Rezydencji od poczatku I wojny swiatowej meznie bronily matka i siostra Mieczyslawa - Julia z Ledóchowskich Chodkiewiczowa i jej córka Zofia. Zamordowali ich zonierze Budionnego, zas palac zostal rozgrabiony i spladrowany. Tym nie mniej, miejscowi Zydzi nie wydali miejsca ukrycia skarbów, chociaz odkryto kryjówke z archiwum, które zniszczono. Powróciwszy po wojnie do Mlynowa Mieczyslaw nakryl palac nowym dachem, majac w planach jego pózniejsze odnowienie. Zamieszkal w przybudówce, w której zgromadzil ocalale kosztownosci, meble i obrazy.
   Wszystko to, wraz z palacem, niestety przepadlo podczas II wojny swiatowej. Na miejscu postawiono po wojnie niezgrabne zabudowania technikum rolniczego. Na szczescie, ocalala oficyna palacu i obecnie miesci sie w niej wspaniale muzeum historyczne z materialami o historii rodu Chodkiewiczów. Zachowal sie wewnetrzny wystrój zabytku z marmurowymi kominkami i sztukateria. I oczywiscie, pokazuja tu na jednej ze scian postac nieszczesnej Rozalii Chodkiewiczówny.
pałac w Warszawie

Photo...

rysunek Orda


Miedzyborz - photo Olek

Sladami historii...

==================
... zwiedzamy...

==================






*Olesko,


*Podhorce,


*Poczajow...