Sitemap Poland English Slovak
Реклама

  





Medycyna - Zdrowie - szlakiem Galicyjskich uzdrowisk...
Популярне
Topografia Zaleszczyk zadziwiala od wiekow kazdego, kto trafil w te okolice.
Published: 17.03.2017


Ratusz

   Uzdrowisko Zaleszczyki objawilo sie jako mekka dla turystów z centralnej Polski w latach 20. XX wieku. Staly sie wówczas "orientalna sensacja". Jechalo sie tam nie tylko wygrzewac w sloncu, leczyc reumatyzm na kamienistym brzegu i masowac cialo w bystrej, spienionej  wodzie Dniestru, ale równiez, aby zajadac wyjatkowo smakowite owoce. Zaleszczyki bowiem juz z nastaniem wiosny zamienialy sie w wielki sad. Bylo to miasto ogrodników i slawnej szkoly sadowniczej. Wille budowane w latach 30. z fantazyjnymi werandami, pensjonaty tonely w ogrodach, a kazdy dom we wrzesniu obwieszony byl kisciami winogron. Lagodny, cieply klimat powodowal obfitosc owoców: moreli, brzoskwin, miodowych gruszek, zlotych renklod, melonów, baniastych, soczystych arbuzów i papryki. Osloniety od strony rumunskiej poludniowy brzeg na zakolu Dniestru wykorzystywali plantatorzy morwy do hodowli jedwabników. Szczególnie upodobali sobie sasiadujaca z Zaleszczykami wies Dobrowlany, gdzie do dzis zachowala sie pamiec o producentach polskiego jedwabiu. Turystów, którzy przybywali do Zaleszczyk z Warszawy, Poznania, Wilna czy Lwowa slynnym pociagiem ekspresowym zwanym "Lux-Torpeda", zapach owoców przyprawial o zawrót glowy. "Na placu targowym w Zaleszczykach -
pisal Mieczyslaw Limanowski,
który przyjechal tam na winobranie we wrzesniu 1937 r. - nie ma jeszcze palm. Któz móglby watpic, ze beda kiedys, jak na wielu skwerach miast poludniowych? Tymczasem w ogrodach sa morwowe drzewa i orzechy wloskie dajace cien i chlód. Spacer wystarczy, abys odkryl winnice, które kapia sie w sloncu, i sady morelowe, których najmlodsze liscie buchaja czerwono jak ognie. Idziesz na plaze. Masz Dniestr, w górze tropiki i slonce. (...) Miasteczko masz ruchliwe, hotele, jazzbandy. Goscie sa na ulicach, megafony na plazach". W polowie wrzesnia zaczynal sie zbiór winogron i wtedy Zaleszczyki wypelnialy sie wyjatkowym gwarem. Winobraniu towarzyszyly z reguly targi i wystawy owoców oraz kwiatów. Bawiono sie szumnie na potancówkach i dancingach na ogrodowych letnich parkietach przy slynnych zaleszczykowskich restauracjach Menzlowej i Szpunarskiego, podnoszono sobie apetyt, fantazje i temperament mіodym owocowym winem przy dzwiekach jazzujacych big-bandów. Aby sciagnac turystów, wladze Zaleszczyk organizowaly zawody kajakowe na Dniestrze, obozy dla mlodziezy i wyscigi konne na malym hipodromie pod miastem.
Modny kurort
   W II RP Zaleszczyki byly modnym uzdrowiskiem, szczególnie zalecanym rodzicom dzieci chorujacych na gruzlice kostno-stawowa o zapalnych stanach grasiczno-limfatycznych oraz na krzywice, a takze osobom starszym cierpiacym na przewlekle choroby nerek, niezyt krtani i oskrzeli, a  takze dla potrzebujacych slonca, kapieli rzecznych, wypoczynku i kuracji winogronowej. Hitem byla w Zaleszczykach specjalna dieta owocowo-jarzynowa, która zalecal popularny tamtejszy lekarz dr Serafin Blutreich. Uznaniem cieszyli sie tez inni zaleszczyccy lekarze: Marian Dolinski, Franciszek Parymonczyk, Michal Rosenbaum i Adolf Rosen. Sezon kuracyjny trwal od 1 kwietnia do konca pazdziernika. Przebywalo tam w tym czasie 4 tysiace kuracjuszy. Dobra renoma cieszyly sie w Zaleszczykach dwa hotele: "Warszawa" i "Adria". W 1936 r. bylo tam tez 17 pensjonatów, m.in. "Ariadna", "Bajka", "Ballada", "Helenówka", "Neapol", "Meran", "Naddniestrzanka", "Vita", "Kresowianka". Wojsko posiadalo oficerskie domy wypoczynkowe na 300 osób. Tanio mozna bylo tez wynajac domek wiejski w Starych Zaleszczykach i podmiejskich Dobrowlanach. W sezonie letnim zjezdzaly tu teatry z lekkimi inscenizacjami, glównie fars i wodewilów. Zachowane fotografie swiadcza, iz jako konferansjer przyjezdzal tam arcypopularny wówczas aktor Kazimierz Wajda - komik, znany pod pseudonimem Szczepko ze slynnej "Lwowskiej Wesolej Fali" i bohater znanej przedwojennej komedii muzycznej "Bedzie lepiej". Urzadzano wycieczki do Czerwonogrodu nad zadziwiajacy wodospad, do Okopów Sw. Trójcy, Jazlowca i na strone rumunska do Czerniowiec i Chocimia. Na przystani rzecznej wynajmowano kajaki i motorówki. Zloty okres dla Zaleszczyk jako letniska i kurortu nastapil w latach 30. XX wieku. Na brzegach Dniestru wybudowano wówczas dwie eleganckie plaze i nazwano je Sloneczna i Cienista. Reporter "Asa" pisal o nich: "Sloneczna, rzucona wysoko na rozpalonych skalach, nie bardzo nadaje sie do kapieli. Dno tu kamieniste, brzeg wysoki, nie ma piasku i uciazliwe zejscie do wody. Natomiast urzadzona jest pieknie, posiada liczne kosze, lezaki, elegancka restauracje i zywa orkiestre plazowa. Tu przychodza glównie ci, co chca sie opalac, ewentualnie schodza do rzeki, biora kajak i plyna w zlocista dal. Po drugiej stronie Zaleszczyk lezy plaza Cienista. Ta posiada wspaniale, gesto zadrzewione aleje i zalana sloncem plaze z bialym piaskiem nad samym brzegiem Dniestru. Ta plaza to raj plywaków i dzieci. Gwarno tutaj od samego rana. Woda Dniestru ciepla, o ósmej rano ma 22-21 stopni, a w poludnie ponad 35". Plaza Cienista z promenada, obsadzona dwoma szeregami strzyzonych drzew, oswietlona noca lampionami, biegnaca pod imponujaco wysokim mostem nad Dniestrem, byla rzeczywiscie chluba miasta. Kompletne zniszczenie jej w czasach sowieckich to wyraz wyjatkowego prymitywu i barbarzynstwa.
Miasto królewskie
   Mieszkancy Zaleszczyk z duma mówili, ze sa miastem królewskim. I mieli racje. Bo choc poczatki tej miejscowosci siegaly XV wieku i pierwszymi gospodarzami tamtejszych dóbr byli Buczaccy, pózniej Lubomirscy, zloty okres Zaleszczyk zaczal sie, gdy staly sie wlasnoscia Stanislawa Poniatowskiego (1675-1762), ojca króla Stanislawa Augusta, który zalozyl tam fabryke sukna, sprowadzajac rzemieslników ze Slaska, z okolic Nysy i Grodkowa, wybudowal osiedle, wzniósl kosciól, cerkiew i luteranski zbór dla Niemców. Gdy po smierci ojca Zaleszczyki odziedziczyl król Polski, wykorzystal swoje polityczne wplywy, aby wzmocnic miasto gospodarczo. Po Stanislawie Auguscie Zaleszczyki odziedziczyl na krótko ksiaze Józef Poniatowski, marszalek Francji, który oslaniajac odwrót Napoleona, zginal w Niemczech w nurtach Elstery w 1812 r. Ale nim to sie stalo, zdazyl jeszcze polecic, aby w Zaleszczykach wybudowac Teatr Letni. Jako pieknoduch i smakosz sztuk przypuszczalnie chcial w Zaleszczykach wygrzewac na starosc kosci, a Teatr Letni mial mu umilac czas. Niestety, ksiaze Józef kleski Napoleona nie przezyl i Zaleszczyki na wiele dziesiecioleci stracily szanse, aby stac sie "ogrodem sztuk".
Fortuna i upadek Brunickich
   Okolo roku 1820 Zaleszczyki kupil Ignacy Brunicki (1752-1824). Byla to indywidualnosc o zadziwiajacych zdolnosciach organizacyjnych. Pochodzil z rodziny zydowskiej Brunsteinów, która przeszla na katolicyzm i przyjela polska transkrypcje nazwiska, stajac sie równoczesnie gorliwymi Polakami. Bruniccy byli swietnymi gospodarzami i z czasem doszli do duzej fortuny. W 1829 r. uzyskali od cesarza Austrii tytul barona. Szczególnie wybitny w tym rodzie byl baron Leon Antoni Brunicki (1811-1866), który wybudowal w Zaleszczykach palac.

Medycyna



photo (zakapior)

Uzdrowiska

Zaleszczyki


Worohta


Bukovel


Jaremcze


Truskawec


Schidnycia



Morszyn


Niemirów